Szukaj

Babski Rzeźnik - Drużyna Agnieszki i Asi

Kasia, 8 kwiecień 2020
Babski Rzeźnik - Drużyna Agnieszki i Asi

Mijają kolejne 2 tygodnie, więc zgodnie z naszymi planami, kolejna drużyna dzieli się z Wami swoimi przygotowaniami do tegorocznego Biegu Rzeźnika. Tylko, że sytuacja z tygodnia na tydzień staje się coraz bardziej skomplikowana. Gdy zespół Polka Sport ruszał z projektem Babski Rzeźnik 8 marca 2020 roku, żadna z nas nie przypuszczała, że sytuacja przybierze takiego obrotu. 

W ostatnim czasie zostały wprowadzone nowe ograniczenia związane z poruszaniem się oraz między innymi zakaz wstępu do lasów, który to budzi wiele kontrowersji nie tylko w środowisku biegaczy. 

Coraz mniej realne wydaje się również, że pierwotny termin 12 czerwca będzie możliwy do dotrzymania, ponieważ epidemia koronawirusa nadal trwa i zarażonych ciągle przybywa. Organizatorzy poinformowali w swoich mediach społecznościowych, że do końca kwietnia zostanie podjęta i ogłoszona decyzja odnośnie Biegu Rzeźnika i całego Festiwalu Rzeźnickiego.

Jakkolwiek, dziewczyny bez względu na wszystko, kontynuują treningi i przygotowania. Nie bez przygód. W drużynie Agnieszki i Sylwi nastąpiła duża zmiana - Sylwia ze względu na nieustępującą kontuzję zrezygnowała z udziału w Biegu Rzeźnika. Agnieszk została chwiliowo bez partnerki, ale ostatecznie udało się znaleźć parę. 

Asia Mostowska - pobiegnie z Agnieszką w zastępstwie Sylwii. Będzie to jej trzeci raz na Rzeźniku (poprzednio w 2014 i 2018 razem z Anką Czarną).
Asia biega od zawsze i od zawsze narzeka, że za wolno. Ale jakoś przeczłapała trochę ultramarataonów, w tym 5 powyżej 100 km, jedną 100-milówkę. W 2019 roku przebiegła GSB w niecałe 9 dni.
Na co dzień prowadzi kawiarnię podróżniczą "Południk Zero" w Warszawie i spędza czas z córkami - Zosią i Marysią.

Asia Mostowska ; autorka zdjęcia Paulina Bartosińska

Agnieszka tak opowiada o swoich przygotowaniach:

"Moje przygotowania do Biegu Rzeźnika zaczęły się, gdy trenowałam do Rzeźnika Sky. Kiedy na trasie usłyszałam od weteranów biegania, że Sky choć jest krótszy, to cięży od Rzeźnika, obiecałam sobie, że pobiegnę w tym legendarnym biegu."

Agnieszka na trasie Rzeźnika Sky; autorka zdjęcia Adgnieszka Koziak

Jesienią Agnieszka wystartowała w Bieszczadach ponownie. "Po Maratonie Bieszczadzkim w październiku zrobiłam sobie dwa tygodnie luzu i wróciłam do biegania. Przez całą jesień i zimę 2/3 razy wracałam z pracy do domu biegiem. Najkrótszą drogą wychodziło mi 6/7 km. Długie wybiegania w weekend i ćwiczenia wydawały się świetnym pomysłem na utrzymanie kondycji. Robiłam też podbiegi na górce za domem. Musiałam łykać trochę żelaza, magnezu i potasu w związku z ich dużym zużyciem przez trenowanie."

"Od marca zaczęłam do pracy dojeżdżać rowerem, a biegowe powroty 3 razy w tygodniu wydłużyłam do trasy przez las mierzącej 10 km. W związku z epidemią koronawirusa wprowadzono zakaz wypożyczania rowerów miejskich, więc okurzyłam swój i 2 razy w tygodniu dojeżdżam nim do pracy. Pozostałe 3 dni wsiadam w autobus i wracam biegiem. Jak się okazało w zeszłym tygodniu, nie mogę sobie już pozwolić na bieg przez las. Muszę więc szybko znaleźć trasę alternatywną."

"Wiem, że nie mogę się przetrenować, robić intensywnych treningów, ponieważ jest to związane z mniejszą odpornością, na którą nikt z nas nie powinien się dobrowolnie decydować. Dlatego moje bieganie aktualnie jest bardzo spokojne. Staram się cieszyć z każdego kroku na zewnątrz, tym bardziej, że wiele osób zostaje w domach.

Zamknięcie lasów było dla mnie ciosem, przytłoczyło mnie na chwilę. Wiem jednak, że wiele osób traci nie tylko możliwość biegania po lesie ale zdrowie, pracę, bliskich, oszczędności itp. Podnoszę się więc dziś i zabieram do pracy buty biegowe. Jestem wdzięczna za zdrowie, sprawność i balkon, na którym przebywam popołudniami.

Trenuję też trochę w domu. Są to głównie ćwiczenia z obciążeniem własnego ciała. Kusi mnie też trening ze skrzynią. Nie mam skrzyni, ale jestem pewna, że coś wymyślę Jest też wiele ciekawych treningów online. Myślę, że niebawem będę też korzystać z tej formy przygotowań.

W międzyczasie z powodu kontuzji zmieniła mi się partnerka na bieg. Wielkim zaszczytem jest dla mnie, że zgodziła mi się towarzyszyć Joanna Mostowska, którą podziwiam od lat."

Asia podczas Zimowego Ultramaratonu Bieszczadzkiego; autor zdjęcia: Piotr Dymus

Od 3 tygodni w związku z koronawirusem, zamknięte są szkoły i przedszkola. Dla Asi, która wychowuje dwie dziewczynki w wieku przedszkolnym, jest to dużym utrudnieniem w codzinnym życiu. 

Przygotowania Asi wyglądają następująco: "Treningi biegowe są bardzo mocno ograniczone. Ratuję się ćwiczeniami na macie i skokami na skakance." 

Za dwa tygodnie kolejny raport. Ciekawe co się wydarzy w tym czasie...

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów

Cena zestawu: %bundleSum%
Anuluj